Wchodzę do was w chwili przerwy, co tam słychać u was kochani? Bo u mnie koszmar, tyle nauki. Na jutro muszę się naumieć na historie bo pisze zaległy test, bo jak nie napisze go to będzie 2 na półrocze. I jeszcze ten dobijający dziś rysunek, nie ma to jak zabraknąć 0,01 do 5 na półrocze :/
I jeszcze dzisiaj ten sen :D hehe A dokładniej to śnił mi się Kuba J., tak tak tez nie wierzyłam no i śniło mi się że siedzę sobie z mamą w kościółku. I on idzie i się dosiada do nas, i jego mama, czyli w ławce siedzieliśmy tak: on, ja, moja mama i jego mama. No i my tak siedzimy ja mu nogi zarzuciłam na kolanka i się przytuliliśmy i tak za ręce trzymaliśmy i w ogóle gadaliśmy i śmialiśmy i w ogóle hehe:D Nasze mamuśki oczywiście luk na nas i takie WYF? hehe:D Ale to nie była raczej msza, tyko jakieś przedstawienie, hehe:D ale i tak jakiś dziwny.
I do tego jeszcze się dla Klaudi dziś śniłam, że spotkała mnie jak ja niby na randce byłam z Łukaszem P. hehe:d nie no to już w ogóle polewa, i jeszcze te dinozaury co zjadają ludzi :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz