piątek, 28 października 2011

:/

Wiesz co, nie wierze w to co się stało. Myślałam ze jesteś inny, widać jednak się myliłam. Jak miałam urodziny, to nawet nie miałeś czasu by złożyć mi życzenia. Myślałam ze może na drugi dzień mi złożysz jak będziemy się widzieć, lecz ty wtedy nawet nie powiedziałeś głupiego cześć. Przez cały tydzień nie mówiłeś, wiec skoro tak to się ciesze ze nie poszłam do liceum, ze nie jestem z tobą w jednej klasie, ciesze się ze usunęłam twój numer, twoje zdjęcia z kompa. Niestety wspomnień już nie dam rady zakasować i czasu ile na cb zmarnowałam.


środa, 19 października 2011

LOL!

SZLAK BY TO TRAFIŁ. Pisze tą notkę chyba z siedem razy i na koniec mi się kasuje, wiec mam już dość i nie pisze już nic. Powiem tylko ze:

-nie widziałam go w tym tygodniu

-i jest mi bardzo smutno z tego powodu:(

-i ja chce wakacje





czwartek, 13 października 2011

Hejka:) Myślałam dziś z nim pogadam ale nie wyszło. Ale za to pierwszy raz powiedział cześć w autobusie. Bo zawsze to tylko na zewnątrz, a w środku nic. a tu o prośże.

Ale za o dziś mi się śnił, i to właśnie przez ten sen myślałam, ze z nim porozmawiam dzisiaj. Bo śnił mi się ze go spotkałam jak szlam do autobusu, i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim. Później ja się spytałam co było wtedy, ze on przestał pisać. I sobie wszystko wyjaśniliśmy.

I na koniec był taki fajny moment bo jak rozmawialiśmy w parku na ławce. Bo pojechaliśmy późniejszym żeby mieć więcej czasu na rozmowę. I jak siedzieliśmy to tak się pochyliliśmy nad sobą i ja mu dałam buziaka w policzek i podziękowałam ze mi powiedział. To on w tym samym momencie wziął mnie pocałował w usta, a później patrzyliśmy sobie w oczy. I jak szliśmy na przystanek to za ręce się trzymając. I w autobusie nikt nas nie obchodził, czy się ktoś na nas gapi czy ktoś obgaduje. Siedzieliśmy razem, i tylko my byliśmy najważniejsi. :):*





sobota, 8 października 2011

Muszę przyznać że dość długo mnie tu nie było. Wiele się nie zmieniło ale zawsze coś. Wiec tak: chodzę już do technikum, mam zajebista klasę, nie mogłam wymarzyć lepszej. Z Przemkiem już nie pisze, chyba ze gadam troszkę na przystanku ( bo razem dojeżdżamy ). Staram się jak najczęściej widywać z Roksaną i Eweliną. Choć mi to nie wychodzi ździebko, bo widujemy się tylko w weekendy, bo w tygodniu nie ma czasu i Ewelina przyjeżdża tylko w weekendy i to nie zawsze:/

Teraz wstawię wam pare fot z otrzęsin :P