sobota, 2 marca 2013

pustka...

Wczoraj, przed snem naszło mnie chwilowe załamanie. Tak bardzo w tamtej chwili chciałam się do kogoś przytulić, a właściwie żeby ten ktoś przytulił mnie. Żebym mogła go pocałować, poczuć przy sobie tą bliskość i mieć w niej wsparcie. Stwierdziłam po co mi ona właściwie, przecież wcześniej  tez miałam takie chwile ale później i tak wiedziałam że na razie nie chce mieć chłopaka.
Ale tym razem coś się zmieniło widać jestem coraz starsza i ten brak mi doskwiera. Ale i tak już mi przeszło i na razie jest mi to obojętne czy on będzie czy nie. Jednak i tak sie cieszę że mam przy sobie ludzi którzy mnie kochają i lubią. Dziękuje im za to :*

Na razie bez zdjęć ale dziś może jakieś zrobię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz